E-zakupy czy dla każdego z nas?

Grafika symbolizująca e-zakupy

Dostępność w Sieci zyskuje na popularności. Wciąż jednak dla wielu jest to zagadnienie nowe, o którym słyszą po raz pierwszy. Naturalnym wydaje się pytanie o sens wdrażania standardu WCAG 2.0. Wiemy, że ma służyć w pierwszej kolejności użytkownikom z niepełnosprawnościami. Ale jak wygląda to w praktyce? Dzisiaj spróbujemy wgryźć się w temat na przykładzie e-handlu.

Od czego więc zaczniemy? Fundamentalne pytanie w tej sprawie, na które z pewnością każdy z nas zna odpowiedź, to czy osoby z niepełnosprawnościami robią zakupy?

No tak, wszyscy robimy zakupy, żywność, elektronika, odzież, kosmetyki. Rozrywka i usługi również związane są z koniecznością zakupu np. biletów do kina, do teatru, na koncert. Trudno wyobrazić sobie codzienne funkcjonowanie bez kupowania.

Jeśli już zdecydujemy się wydać nasze pieniądze, do wyboru mamy dwie możliwości zakupy stacjonarne i zakupy przez Internet. Istnieje wiele powodów, dla których coraz częściej korzystamy z tej drugiej opcji. Wygoda, szerszy asortyment, czy oszczędność czasu to tylko część z długiej listy zalet.

Zakupy przez Internet są dla wszystkich bez wyjątku powiecie, no może poza ograniczeniem finansowym i limitem debetu na naszym koncie :)uśmiech Oczywiście trzeba spełnić pewne warunki, jak posiadanie dostępu do Internetu, czasem karty płatniczej, umożliwiającej realizację transakcji.

Trzeba również widzieć, słyszeć i nie znajdować się w grupie osób z niepełnosprawnością. Zaskakujące prawda? Ale takie właśnie podejście mniej lub bardziej świadomie prezentuje wiele firm oferujących swoje produkty i usługi w Sieci.

Niestety, ale taki jest efekt niedostępnych stron internetowych. Większość z nich zwyczajnie nie pozwala osobom korzystającym z programów asystujących dokonać zakupów. Ich zawiłość utrudnia korzystanie z oferty także seniorom, brak responsywności wyklucza użytkowników urządzeń mobilnych.

Wyobraźmy sobie osobę niewidomą, która mieszka sama i chce uzupełnić domowe zapasy. Samodzielna wyprawa do pobliskiego sklepu jest bezcelowa. Jak zrobić zakupy, jeśli nie widzę co znajduje się na półkach, nie mówiąc już o informacji co ile kosztuje. Zakupy w Sieci z dowozem do domu, tak popularne w ostatnim czasie, to w takiej sytuacji idealne rozwiązanie.

Wirtualne półki e-sklepu również są poza zasięgiem wzroku osoby niewidomej, ale mają nad tymi tradycyjnymi decydującą przewagę. Mogą mówić. Każdy produkt może się przedstawić, może powiedzieć jaka jest jego cena, tak właśnie działa program czytający w parze z prawidłowo skonstruowaną stroną, której redaktor stosuje się do wytycznych standardu WCAG 2.0. I to cała filozofia, niczego więcej nam tu nie potrzeba.

Warto zmienić myślenie, ponieważ e-sprzedaż coraz częściej wypiera tradycyjny, stacjonarny handel. Jak czulibyśmy się gdyby poszczególne marki nie „wpuszczały” nas na swoje strony, lub na końcu procesu transakcyjnego wyświetlałby się na monitorze komunikat o braku możliwość dokonania zakupu.

To rażąca dyskryminacja. Co więcej wyklucza osoby, którym ten rodzaj zakupów w największym stopniu ułatwiłby życie. To nie hasło czy slogan, ale problem, z którym warto zmierzyć się w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu. I tak zwyczajnie w ramach empatii. Jeśli jednak nie chcemy być współczujący i wrażliwi pomyślmy o zysku, osoby z niepełnosprawnościami mają pieniądze, które chcą wydać, pytanie czy będą mogły wydać je w Twoim e-sklepie? 😉uśmiech

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

31 + = 32